Szanowny Panie!
Ze zdumieniem przeczytałem dziś artykuł o Pańskiej inicjatywie, gdzie z jednej strony chylę czoła przed determinacją i nade wszystko chęcią działania, a z drugiej włosy stają mi dęba...
Na pierwszy rzut oka widać gdzie Pan mieszka, w jakich okolicach... i to jakby nie dziwi mnie, że Pański plan obejmuje właśnie tamte rejony, bo przecież Pańska koncepcja zawiera się właściwie w całości na widzewie i pobliskich okolicach... A czy pomyślał Pan, że na Bałutach mieszkają także cykliści??
Jestem oburzony stwierdzeniem, że błedem jest budowanie ścieżek rowerowych wzdłóż Al. Włokniarzy, co wyczytałem w artykule!! Sądzi Pan, że nią rowery nie jeżdżą?
A był Pan tam kiedyś?
A niby jaką ulicą mają się dostać do centrum mieszkańcy Radogoszcza, północnych osiedli Łodzi, Liściastej, Pojezierskiej, potem z Żubardzkiej, Limanowskiego, Aleksandrowskiej... Czekam na tę ścieżkę niczym dzieciak na świętego Mikołaja... Wybacz Pan, ale oburzyło mnie to stwierdzenie, bo nawet zimą każdego dnia widzę wielu rowerzystów mknących własnie Alejami, od Sikorskiego aż po centrum Łodzi! Przez całe studia dojeżdżałem rowerem w okresie sprzyjającej pogody własnie między tirami, ruchliwą trasą krajową 1, podobnie jak wielu moich sąsiadów znajomych, kolegów... a komisja sportu mówi, że błędem jest wytyczanie tam tras... Słów mi brak!Nie dziwi mnie, że w zasięgu działania Pańskiej inicjatywy leżą prawie wyłącznie Panu bliskie rejony... ale proszę nie odbierać prawa i możliwości poruszania się na tym zdrowym i wspaniałym środku lokomocji po ścieżkach rowerowych mieszkańcom północy Łodzi także! Czy choćby jedną drogę poza Olechowem Widzewem, Przybyszewskiego Pan wyznaczył? A Zgierska? A Wojska Polskiego?...A jak dojechać z okolic Dworca Kaliskiego (retkini) do Arturówka, Łagiewnik??...
A właśnie... nijak inaczej jak tylko Aleja Włókniarzy, a potem gotową już drogą na Sikorskiego i do Łagiewnickiej.
Tych fragmentów wcale Pan nie sfotografował, a nie wierzę, iż nie zauważył Pan ilu to amatorów lasu w sezonie wybiera się jednośladem do łagiewnickich płóc Łodzi.Z jednej strony czapka z głowy przed Pańską działalnością, z drugiej ogrome oburzenie, że skupił się Pan wyłącznie na takim skrawku Łodzi, do tego w sporej mierze części przemysłowej.Mimo to, życzę sukcesów i dalszych działań zmierzających do budowy kolejnych ścieżek, oby nie tylko na widzewie, dąbrowie i olechowie...
z poważaniem,
Piotr K.
wtorek, 5 lutego 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz